TEST: HIPP Oliwka pielęgnacyjna Sensitive

HIPP Oliwka pielęgnacyjna

Nie używam oliwki w dużych ilościach (o powodach przeczytacie tutaj), do tej pory stosowałam oliwkę z naturalnych olejków, którą dostałam od cioci z Niemiec. Jednak zapasy mi się skończyły, a ciocia przyjeżdża dopiero za miesiąc, w związku z tym sprawdziłam oliwki, które dostałam po narodzinach synka.

Nivea Baby Delikatna oliwka pielęgnacyjna – zapach dość przyjemny, konsystencja typowa dla oliwki, jednak dozowanie z pojemnika tragiczne – opakowanie jest natychmiast brudne. Przy mierzeniu temperatury wolę nalać oliwkę na termometr niż nałożyć rękoma (pomimo, że wcześniej je umyłam, to i tak wszystkich zarazków się nie usunie, więc po co mam je przenosić na termometr). Przy próbie nalania oliwki na termometr była ona wszędzie, tylko nie tam gdzie powinna. Producent na opakowaniu zaznacza, że oliwka jest hipoalergiczna – patrząc na skład widzimy, że jest on bardzo krótki (co w przypadku kosmetyków dla dzieci jest dobrym znakiem). Głównym składnikiem jest jednak otrzymywany z ropy naftowej olej parafinowy – tworzy na skórze tłusty film, przez co pory są zatkane, skóra nie oddycha (i teraz posmarujcie dzieciątko tą oliwką po kąpieli, przed snem…). Oprócz tego mamy tutaj olej migdałowy (duży plus, bo ma świetne działanie pielęgnacyjne) i oczywiście dodatek zapachowy.

Johnson’s Baby Łagodna oliwka w spray’u – wydaje się, że skoro jest to spray to dozowanie będzie łatwiejsze – nic bardziej mylnego – oliwka rozpryskuje się w dziwaczny sposób, tak więc żeby nałożyć ją na termometr musiałabym pryskać co najmniej kilka razy. Jednak nawet nie próbowałam jej nakładać, bo zapach oliwki mnie odstraszył. Z nazwą łagodna nie ma nic wspólnego. Jedyne z czym mi się kojarzy to z odczynnikami, których używałam na zajęciach z chemii organicznej. Konsystencja jest jeszcze gorsza – rzadka, zupełnie nie przypomina oliwki. Spojrzałam na skład i aż mną wzdrygnęło – po co aż tyle! Pierwsze dwa składniki do przełknięcia, ale nie mam pojęcia po co zostały zastosowane w oliwce – woda i gliceryna. Przecież to oliwka! Polysorbate 20 – niby nieszkodliwy, ale gdyby nie dodali do oliwki wody, to nie musieliby używać tego emulgatora – nie miałoby wtedy co się rozwarstwiać. Kolejny to silikon PEG12-Dimethicone – nie wiem czy ma tu pełnić rolę emolientu, czy emulgatora, bo w kremach, mleczkach pełni obie te funkcje. Niemniej jednak to kolejny składnik chemiczny, który wcale nie jest niezbędny w oliwce. Oprócz tego sól sodowa kwasu mlekowego (ma nawilżać suchą skórę), kwas cytrynowy (ma działanie złuszczające, a także przedłuża ważność kosmetyku), benzoesan sodu (konserwant) oraz dodatek zapachowy. Zaraz, zaraz – tyle składników, a nie ma żadnego olejku? Niczego? I to ma być ta łagodna oliwka? Nie dziwię się, że w moim nosie odżyła pamięć zapachów jeszcze z czasów studiów…

No nic, obie oliwki nie spełniły moich oczekiwań, w związku z tym sprawdziłam w Internecie skład pozostałych dostępnych w sklepach oliwek i moją uwagę przykuł właśnie produkt Hipp.

HIPP Oliwka pielęgnacyjna

Już na przedniej etykiecie, pod samą nazwą oliwki zaznaczono, że w oliwce wykorzystano naturalne olejki (m.in. ekologiczny olejek migdałowy).

HIPP Oliwka pielęgnacyjna

Zacznijmy więc od składu – olej z nasion słonecznika, olej migdałowy (oba olejki mają szereg bardzo dobrych właściwości pielęgnujących skórę), tocopherol (czyli witamina E – tutaj chyba nie muszę pisać o jej dobroczynnym działaniu, bo w dzisiejszych czasach każdy o tym wie) oraz dodatek zapachowy. Pięknie, żadnych bezsensownych składników, za to naturalne olejki.

Jeśli chodzi o zapach – dla mnie jest on praktycznie niewyczuwalny. Mąż uważa, że pachnie jak oliwka powinna pachnieć. Konsystencja – typowa oleista, gęstsza niż w przypadku Nivei. Dozownik ma dziubek, w związku z czym nakładanie jest ułatwione (choć nie idealne).

BLOG - oliwka 3

Oliwka ta podbiła na razie moje serce i na pewno nie zmienię jej na inną. Wiem, że wiele mam korzysta z naturalnych olejów. Jednak moim zdaniem ten skład jest na tyle naturalny, że nie powinien maluchowi zaszkodzić w żadnym wypadku.

A jakich oliwek Wy używacie? Podzielcie się w komentarzu. :-)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>